czwartek, 24 marca 2016

Załoga

     wanilijowa
     W blogosferze od ponad dziewięciu lat, ślizgałam się przez różne fandomy, ale wizja listu z Hogwartu (dalej na niego czekam, Dumbledore ma za dużo papierów w teczkach...) i posiadanie własnej sowy trzyma mnie, choć nieraz z przerwami, najdłużej właśnie tutaj. Łatwo się domyślić, że zarówno same blogi, jak i opowiadania odgrywają w moim życiu dużą rolę i traktuję je dość poważnie. Piszę również od ponad dziewięciu lat, za mną różne wzloty i upadki, ale nigdy się nie poddałam i wciąż nie poddaję. Czasami zdarza mi się porwać z motyką na słońce, ale mam nadzieję, że tutaj tego nie spotkam.
     Krakuska, ale lubię warszawiaków, naprawdę.
     Ten dobry gliniarz.

     dramione | sevmione | recenzje | wywiady | artykuły | poradniki | administracja

kontakt: affabre.sis@gmail.com
zuos.company@gmail.com
[z wyraźnym zwrotem do adresata, kochani]


     Dunst (vel Dunścik)
     Kim jest Dunst? Ot, całkiem przeciętnym mugolem. Mając jedenaście lat, nie dostałam listu podpisanego przez Minerwę McGonagall, ani żadnego innego, opatrzonego godłem jakiejkolwiek szkoły magii. Mogłabym wprawdzie łudzić się, że biedna sowa zabłądziła gdzieś po drodze i tuła się po świecie, usiłując mnie odnaleźć, ale całkiem szczerze muszę przyznać, że jedyne, co w sobie mogę uznać za magiczne, to kapryśna wyobraźnia. Lewitacja, animagia czy teleportacja są mi zupełnie obce, nie mówię także językiem węży. No, chyba że ten jadowity ton, którego czasami używam by się liczył... Bardziej jednak utożsamiam go ze skorpionem - moim zodiakalnym pobratymcem i opiekunem, więc i to właściwie odpada. Nie czytam też w myślach i nie zabijam wzrokiem - a szkoda. Tematyka potterowska była moim startem w blogowe piśmiennictwo, a losy szalonego Trio (i nie tylko!) spisane przez J. K. Rowling, stały się moją małą obsesją.
     Ciocia Samo Zuo - uwaga na nią!

kontakt: zuos.company@gmail.com
[tylko wiadomości zaczynające sie od "Dzień dobry, Dunst"]
ewentualnie skype: niezdiagnozowana.wariatka


     Crucio (okres próbny 8.08-8.09)
     To nie tak, że do mnie list z Hogwartu nie został wysłany – bo był. Zostałam uprzedzona o tym, że już od września zacznę chodzić do nowej szkoły (mając jedenaście lat), ale czekałam i czekałam, a listu wciąż nie było. Postanowili wypróbować mugolskie sposoby i wysłali go Pocztą Polską. Zdziwieni? Ja jedynie bardzo, bardzo zła. I zirytowana. Mimo wszystkiego, co się wydarzyło, magia wciąż jest przy mnie, ze mną, we mnie, towarzyszy mi w każdej chwili mojego życia, tej gorszej czy lepszej – to nie ma znaczenia. Jestem Crucio i wbrew pozorom świadomie bólu nie zadaję. Wydaje mi się, że niektórzy źle interpretują naprawdę delikatne smaganie biczem czy zmuszenie do chodzenia po rozżarzonych węglach – przecież to tylko łaskocze. Moja przygoda z Harrym Potterem rozpoczęła się w momencie podróży Hogwart Express, ale mimo opuszczenia  tego pociągu siedem lat później... trwa do dziś. I trwać będzie przez jeszcze długi, długi czas – w końcu czarodzieje żyją kilkadziesiąt lat więcej, niż ci źli mugole.

     dramione | artykuły | poradniki | recenzje

kontakt: thestoryoftomione@gmail.com
GG: 44532312


     Niah
     List z Hogwartu został do mnie wysłany, a jakże. Nie wiem, dlaczego sowa ostatecznie nie zapukała do mojego okna, ale mam podejrzenia, że było to związane z okresem łowieckim w tym czasie. Tak, sąsiad coś się chwalił, że takiego pięknego ptaka zestrzelił...
     Pomimo tej tragicznej sytuacji, magia zawsze była obecna w moim domu, a mój ojciec, Wielki Czarodziej z Lublina, cały czas się zarzeka, że „on żadnej magicznej szkoły nie skończył, a czarować umie i na co mi ten cały Hogwart, co to tam Voldemort straszy w damskich toaletach?” Cały czas zbieram się do tego, by uświadomić go, że jego szamańskie moce z magią mają niewiele wspólnego.
     Ze światem fanfiction Potterowskich zetknęłam się cztery lata temu, po tym jak nawróciłam się z hejtera Harry'ego Pottera na wierną fankę po przeczytaniu książek. Po obejrzeniu filmów... miałam ambiwalentne odczucia co do całej serii, ale lubię teraz przysiąść sobie od czasu do czasu i posłuchać fatalnego polskiego dubbingu, gdzie Daniel Radcliffe ma tak cudownie zmanierowany głos.
     W samej blogosferze siedzę już ponad dziesięć lat, więc to i owo już o niej wiem. W wolnym czasie zajmuję się pisaniem farfoclów, w których słowo kanon nie istnieje.

 artykuły | czystokrwiści | poradniki | recenzje | slashe | wywiady 

kontakt: mrocznusss@gmail.com 
mrocznusss@vp.pl 
GG: 43977242 
[zwroty do adresata istnieją, pisze się je z dużej litery i niech tylko ktoś spróbuje mi ich nie użyć]










Jeśli chcesz dołączyć do naszej załogi, zapraszamy do zakładki - o nas - nabór!

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. I miło by było otrzymać odpowiedź, nawet negatywną ;)

      Usuń
    2. Wstyd przyznać, ale skrzynka - od października była nieaktywna. Cicho szepczemy, że wracamy już wkrótce, toteż odpisuję na wszystkie e-maile i mam nadzieję, że jest tam również odpowiedź na Twój!

      wanilijowa

      Usuń